Ona – noworoczne postanowienia przed ślubem i co z tym zrobić?

Bijący 12 razy zegar, bąbelki szampana, życzenia, uściski, pocałunki i oczywiście noworoczne postanowienia: zastosuję dietę cud i schudnę 10 kilogramów, będę chodzić na siłownię i basen, nauczę się włoskiego, bo podróż poślubna do Włoch, założę konto oszczędnościowe i będę mniej wydawać na ciuchy i kosmetyki, a na końcu nauczę się robić ulubione ciasto drożdżowe, jakie robi moja przyszła teściowa. Uff, tyle tego, że dostaję zawrotu głowy a jeszcze cała organizacja wesela! Dzisiaj wpis z innej beczki – zapraszam do lektury i komentowania.